My Art Space

Kochani, do napisania tego posta zainspirowała mnie jedna z przestrzeni wystawienniczych  Miesiąca Fotografii w Krakowie. Czym jest Phot...


Kochani, do napisania tego posta zainspirowała mnie jedna z przestrzeni wystawienniczych  Miesiąca Fotografii w Krakowie. Czym jest PhotoMonth?  "Historia Miesiąca Fotografii w Krakowie sięga roku 2001, kiedy powołano do życia Fundację Sztuk Wizualnych. Już w tym samym roku udało się zorganizować pierwszy Festiwal, którego formuła, w poszukiwaniu własnej identyfikacji i reagując na różnorodne oblicza fotografii, wielokrotnie się zmieniała. Początkowo wystawy odbywały się w małych galeriach i klimatycznych krakowskich knajpkach."


Przestrzeń o której Wam opowiem to  ZPAF Gallery - galeria ulokowana na ul. Świętego Tomasza 24, w sercu krakowskiego rynku. Mimo swoich niewielkich gabarytów bardzo pozytywnie zaskakuje. Wyselekcjonowane fotografie i minimalizm świetnie ze sobą współgrają. Zdecydowanie można tam na chwilę oberwać się od rzeczywistości. Powroty do czasów przeszłych zawsze stanowiły ważny element mojego życia, być może dlatego czuję się tam tak wspaniale. 
Najbardziej  zaintrygowało mnie małe pomieszczenie służbowe. Znajdują się tam książki fotograficzne -książki różnej daty, tematyki. Każda z nich jest zupełnie inna, przez co możemy obserwować jak zmieniała się fotografia na przestrzeni lat i kluczowych influencerów. Tego wszystkiego doświadcza się w połączeniu z cudowną muzyką jazzową otulającą wnętrze. 



Na podstawie ZPAF Gallery,o której długo będę pamiętać, chciałabym Wam coś uzmysłowić. Bardzo istotne jest  aby żyć w zgodzie ze sobą i  przebywać w miejscach które nas odzwierciedlają, nawet jeżeli tylko my czujemy ich klimat. Taką samą zasadą powinniśmy kierować się  w kwestiach relacji międzyludzkich , ubioru, hobby  czy muzyki. Jeżeli jeszcze się nie sprecyzowaliście, nie potraficie znaleźć w moich słowach odpowiednika z Waszego życia, to znak, że  należy szukać.  Odkrywanie siebie  sprawia wiele radości, a jednocześnie  uczy. Nie ma nic gorszego niż pozostanie tabula rasą  w imię bezpieczeństwa, trendu czy akceptacji. 


Na podstawie tego przemyślenia powstał mój kolaż. Kolaż odzwierciedlający to co mi bliskie. I tak znalazł się na nim mój Kazimierz, Vintage, atmosfera festiwalowa, oraz wiele innych o których nie czuję potrzeby pisać.  Proponuję Wam  w najbliższym tygodniu również wykonać taki kolarz, lub listę. Wbrew pozorom nie jest to łatwe, przekonajcie się sami.


Czy na waszym kolażu/ liście są osoby, rzeczy lub marzenia które zaniedbaliście? Być może brak wam odwagi do zrobienia pierwszego kroku, codzienne obowiązki Was ograniczają, lenistwo daje się we znaki? Nieistotne, zakończmy ten marazm :)



Na dzisiaj to już koniec, czekam na wasze kolarze, opinie
Miłego Dnia.






You Might Also Like

5 komentarze

  1. Nice one. Love your shirt gal!!
    Nistha
    https://www.fashionistha.com/fringe-trim-trumpet-sleeve-knit-dress/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zapraszam częściej na mojego bloga :)

      Usuń
  3. Koszula jest świetna! A zdjęcia bardzo urokliwe. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń

Follow Me On Instagram

Flickr Images